Krychowiak: krok od szczytu (Skyshowtime)

 




   Nieco bez echa przeszedł ten serial. Zapewne wynika to z faktu, że Grzegorz Krychowiak nie jest tak znaną personą jak choćby Błaszczykowski czy Lewandowski. Oni kojarzą się ludziom głównie pozytywnie. Natomiast Krychowiak jest kimś z drugiego planu, choć karierę miał naprawdę zacną. Do dziś pamiętam jak kiedyś nieżyjący już holenderski selekcjoner Polskiej kadry Leo Beenhakker powoływał Krychowiaka, gdy nie było to modne. Zabrakło mi trochę wzmianki o tym momencie jego kariery. Na pewno nie jest to film biograficzny w stylu niedawnego Szczęsnego czy Lewandowskiego. Nie jest on taką typową cukierkową laurką. 




Tutaj były piłkarz Sevilli i PSG w trakcie podróży na Mount Everest opowiada o swojej karierze. W każdym razie tam poznajemy kulisy jego pobyt w większości klubów. Ponadto dużo jest o relacjach z rodziną. Duża część filmu odbywa się z dwójką jego braci. Ma też swój segment ojciec i jego skomplikowana relacja z Grzegorzem. Ojciec jest byłym wojskowym także już wiemy skąd u byłego reprezentanta takie zaangażowanie i profesjonalizm. Serial liczy sobie 4 odcinki i trwają około pół godziny. Ogląda się to bardzo przyjemnie. Nawet miałem po tych czterech odcinkach takie poczucie: szkoda, że to już koniec. Chciałbym więcej dowiedzieć się o kulisach gry w PSG. jakichś ciekawych opowieściach z czasów gry w Sevilli. czy nawet tej drugiej młodości w rosyjskim Lokomotiwie. Mam w zasadzie dwa zastrzeżenia. 





Po pierwsze: było kilka takich ujęć stricte pod publiczkę. Takich, które było typową popisówką . Po drugie: Celia Jaunat-Krychowiak. Ona jest do bólu stereotypową żoną piłkarza. Zmanierowana, jakaś taka straszliwie sztucznie nijaka. Każde jej wypowiedzi są bezbarwne i nasycone pustymi sloganami. Nawet Lewandowski w wywiadach wypada ciekawiej. Rozumiem dlaczego ta osoba się tu pojawiła ale wolałbym by było jej mniej. Żony piłkarzy to zawsze problematyczny temat. Marina (żona Szczęsnego) również nie zachwyciła w dokumencie o mężu. Chyba najlepiej wypadły w tych dokumentach żony Błaszczykowskiego i Lewandowskiego. Wolałbym by w każdym dokumencie żony były jedynie wzmianką lub przecinkiem. Całościowo jest to projekt udany i można po tym seansie polubić Grzegorza Krychowiaka.


Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty