Bezpieczne miejsce (Keeper)
W porannym jakże uroczym seansie "Anakondy" padły niezwykle prorocze słowa w kontekście mojego wieczornego seansu. Jeden z bohaterów porównał w humorystyczny sposób swojego kumpla do Jordana Peela. Nazwał go "białym Jordanem Peelem horrorów". Te słowa idealnie opisują reżysera "Bezpiecznego miejsca" czyli Osgooda Perkinsa. To ten gość co zrobił dobrze oceniany "Kod zła" (2024) czy całkiem niedawną "Małpę" (2025). Ja pamiętam go jeszcze z lekko zapomnianego horroru "Zło we mnie"(2015). Idąc na jego kolejny film wiedziałem, że należy spodziewać się niespodziewanego. To nie będzie kliszowy bezsensowny horror.
Pewna para zamieszkuję w luksusowym domu w lesie. My w zasadzie nic nie wiemy o ich relacji. Dowiadujemy się z czasem, że nie są małżeństwem. Mężczyzna jest wziętym lekarzem a kobieta artystką albo jak kto woli kobietą żyjącą na koszt faceta. W każdym razie w taki sposób kategoryzują ją jej koleżanka, z którą gada przez telefon. Kobieta od samego początku nie pozwala widzowi poczuć do niej sympatię. Nie inaczej jest z mężczyzną. On od początku zachowuję się niezwykle absurdalnie. Sprawia wrażenie nieasertywnego pierdoły. Potem odwiedza ich jego kuzyn wraz z partnerką. Przynosi im tort czekoladowy. Z jakiegoś nieznanego nam powodu mężczyźnie bardzo zależy by kobieta go skonsumowała. W tym momencie już chyba każdy wiedział, że coś tu się kroi. Gdybym nie znał twórczości reżysera to bym odpuścił ten seans i wyszedł z kina. Tutaj wszystko budowane jest stopniowo. Wiedziałem jednak, że na koniec musi dostać jakieś uzasadnienie. Czy ona mnie zadowala? Nie do końca.
Perkins potrafi budować napięcie i ma talent do stawiania widza w niekomfortowym stanie emocjonalnym. Kilka scen jest wybitnych. Ujęcia i perspektywy są niezwykle kreatywne. Szkoda tylko, że treść jest tak mało emocjonująca. Na pewno jest to najbardziej ambitny w przekazie film Perkinsa. Dwa poprzednie były proste, tutaj potrzeba dużej uwagi i zaufania do twórcy. To film, który albo się nienawidzi albo kocha. Nie ma nic po środku. Aktorsko nikt tu nie zachwyca. Może właśnie dlatego ten film jest tak problematyczny w ocenie.
Ocena: 6/10





Komentarze
Prześlij komentarz