Devil in Disguise: John Wayne Gacy odc. 1-3 (Skyshowtime)
Platformy streamingowe od dziś rozpoczęły pojedynek na historię o seryjnych mordercach. Przed chwilą był serial o Edzie Geinie. Nie został szczególnie dobrze przyjęty, choć ja nie byłem tak krytyczny. Może dlatego, bo zrozumiałem o co chodziło twórcom. Nie chcieli pójść w kliszową historię, tylko w jakimś stopniu oddać fenomen zjawiska jakim jest seryjny morderca. Samo w sobie nie jest to moralnie dobre ale cóż: takie mamy społeczeństwo.
Teraz dostajemy produkcję, która jest zdecydowanie bardziej przystępna i mniej skomplikowana, choć moim zdaniem twórcy wpadli trochę w pułapkę. Chodzi o to, że zasadzie już w pierwszym odcinku poznajemy sprawcę i tylko kwestią czasu pozostanie odkrycie kolejnych ciał. Pozostaję jeszcze kwestia dowodów i motywacji głównego bohatera. Ten serial ma kilka niezwykle mocnych sekwencji. Choćby ta, gdy Gacy opowiada jaka jest jego orientacja seksualna, albo wstrząsająca scena w więzieniu, gdzie matka mając ewidentnie gdzieś jego czyny okazuję mu wsparcie. Zachowuję się jakby nie miała świadomości czego dopuścił się jej syn. John Wayne Gacy był specyficznym typem seryjniaka, bo wygląda jak pedofil i za sam wygląd jest winny. Facet gwałcił i mordował młodych mężczyzn, a co najgorsze nie odpuszczał też najmłodszych. Gość zabił ponad trzydzieści osób.
Bardzo podoba mi się mroczny klimat jaki tu dominuje. Taki trochę a la "Siedem" Finchera. Nie jest to jednak dzieło sztuki, bo w zasadzie z wyjątkiem samego Gacy'ego te postacie są nudne. Z mojej perspektywy najciekawsze rzeczy dzieją się gdy on jest na ekranie. Zastanawiam się tylko skoro ma być osiem odcinków to co twórcy zrobią dalej, czy zobaczymy jakąś mocną scenę mordu czy pójdą w klimaty stricte sądowe. Zapytacie się zapewne co wolę? Serial Netflixa czy to? Moim zdaniem zarówno jeden jak i drugi projekt ma swoje minusy. Zobaczymy co przyniosą kolejne epizody. Każdy nowy odcinek w sobotę na Skyshowtime.
Ocena: 7/10





Komentarze
Prześlij komentarz