Peacemaker sezon 2 odc. 1 (HBO MAX)

 




  Pamiętam, że podobał mi się pierwszy sezon. Głównie ze względu na czarny humor i kreację Johna Ceny. W tym aspekcie ten odcinek również dowiózł. Co do fabuły można było mieć zastrzeżenia, choć tamten sezon był dość ponury, bo nasz główny bohater zmagał z traumą z dzieciństwa. Nawet w tym odcinku pojawia się żart z tego (bardzo w punkt). 




Tytułowy bohater idzie na przesłuchanie by trafić do rodziny superbohaterów. Tam jednak nie są chętni by go przygarnąć. Podobne problemy ma jego koleżanka czy raczej obiekt westchnień. Ona choruję na agresję. Ma nawet bardzo dobrą scenę u terapeuty, który wydał diagnozę a propo jej defektów psychologicznych. Ten odcinek za wiele nie odkrył, bo śledzimy smutnego głównego bohatera, który czarnym humorem próbuję przykryć swoją depresję.






 Jako rozrywkę ogląda się to bardzo dobrze ale chciałby by fabularnie coś się tu wydarzyło a nie był tylko festiwalem gagów i mocnych żartów. Niestety mamy scenę orgii, ale ona raczej była tanim chwytem by zaszokować widza. Dlatego napisałem "niestety". Ciężko jest coś więcej napisać, bo odcinek trwał około pół godziny i opierał się głównie na tym co stanowiło siłę pierwszego sezonu. Zobaczymy co będzie dalej.




Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty