Langer odc. 3 (Skyshowtime)

 



  Dostajemy kolejny epizod. Tym razem widzimy w jaki sposób tytułowy bohater poznaję ofiary. Mianowicie bierze je z ośrodka odwykowego. To ciekawa metoda zaspokojenia potrzeby mordowania. To jeden z tych seriali, w którym śledczy znają sprawcę ale nie są w stanie znaleźć na niego dowodów. Do tego pani policjantka (Magdalena Boczarska) ląduję na liście naszego mordercy. 




Dodatkowo do zbrodni na Adamczyku popycha go będąca pod przykrywką Julia Pietrucha. Ona namawia go do wyjścia ze strefy komfortu, bo przecież on do tej pory zabijał tylko kobiety i pod jasnym pretekstem. Nie mówiąc już o tym, że Langer jest gościem, który lubi mieć kontrolę nad sytuacją. Zawsze dziesięć kroków do przodu. Na marginesie mamy wątek zaginięcia syna Adamczyka. Małolat prowadzi jakieś tajemnicze szpiegowskie rozmowy telefonicznie. Nie wiem czy przeoczyłem coś ale chyba personalia tej osoby nie zostały ujawnione. 





Mam mieszane uczucia co do serialu. Ten mroczny klimat może uchodzić za atut, ale moim zdaniem oni tu idą z tym za daleko. Momentami staję się to nieznośne. Brakuję rozładowania napięcia. Ponadto zrobienie z Boczarskiej takiej psycho-chłopczycy też ociera się o parodię. Fabuła bardzo powoli się rozkręca. Ten odcinek zakończył się w sposób, który w oczywisty sposób popchnie akcję do przodu. Pytania tylko co będzie dalej. Póki co będę oglądał dalej...


Ocena: 6/10

Komentarze

Popularne posty