Podżegacze (AppleTV+)
Matt Damon, Casey Affleck i wiele znanych twarzy z uwielbianych filmów i seriali. To jeden z tych filmów, gdzie budżet poszedł głównie na aktorów. W dużej mierze to właśnie oni powodują, że jest to projekt zjadliwy i taki, który miał ogromny potencjał. Film rozpoczyna scena terapii, na której zrezygnowany Matt Damon narzeka na siebie i swoje życie. Potem poznajmy Casey Afflecka, który ma za sobą odsiadkę ale mimo tego postanawia wziąć udział w skoku, który powiązany jest z polityką. Za sprawą tego właśnie dwójka głównych bohaterów się poznaję.
Ten film w swoim założeniu miał być komedią ale nie do końca nią jest. Nie jest przesadnie głupi ale też daleki jestem od zachwytów. Co nie zmienia faktu, ze wolałbym obejrzeć go w kinie a nie na Apple, który mam chyba tylko ja. Oni w swojej ofercie naprawdę mają sporo dobrych projektów, Choćby ten niedawny serial z Jakiem Gyllenhallem. Tylko ich oferta ilościowo jest uboga, nie jest jak Netflix, który ma w czterech literach jakość i przepych liczy się ilość a nie jakość.
Wracając do filmu. Uważam, ze jednak jest trochę za długi i nieumiejętnie poprowadzone są tu wątki. Na pewno ciekawym był ten dotyczący terapii i jakby jeszcze większy udział był tej kobiety to można by wyjść po za ramy komedii i skupić się na dramacie i moim zdaniem wtedy efekt końcowy byłby bardziej udany. Swoją drogą ciekaw jestem czy gdyby Ted Lasso trafił na Netflixie to czy pobiłby wszelkie rekordy tam. "Uznany za niewinnego" z całą pewnością byłby hitem. W przypadku "Podżegaczy" mam wątpliwości.
Ocena: 5/10





Komentarze
Prześlij komentarz