Biała odwaga

   


 Polskie kino historyczne nie jest sexy. Jestem zmęczony przepełnionymi martyrologią oraz oklepanymi schematami produkcjami spod szyldu TVP albo skupione na Żołnierzach Wyklętych. Tutaj mamy film o góralach z Podhala, którzy żyjąc pod niemiecką okupacją muszą dokonywać moralnie wątpliwych wyborów. My podążamy za Andrzejem i jego bratem, którzy żyją pod okiem wymagającego ojca, który dogaduję się z głową rodziny innego rodu by doszło do ślubu między ich dziećmi. Tylko, że Andrzej w rzeczywistości kocha ich córkę a ojciec decyduję by ten starszy brat poszedł do ożenku. Zatem ten zakochany brat się obraża i wyjeżdża do Krakowa. Jeszcze wcześniej dochodzi do tragedii w trakcie wspinaczki. Ojciec ginie w trakcie lawiny.




 W Krakowie Andrzej poznaję Gierszała i powoli zaczyna schodzić na złą drogę i coraz bliżej mu do niemieckiego agresora. Praktycznie zaczyna chodzić w mundurze. Warto wspomnieć, że nasz bohater jest mistrzem wspinaczki. Sceny pokazywane tutaj robią naprawdę wrażenie, Dawno nie widziałem tak realistycznie zaprezentowanych scen. Niczym Tom Cruise w "Mission Impossible". Przechodziły mnie dreszcze. Można się nabawić lęku wysokości po tym seansie. 



 Moralnie nasz Andrzej przechodzi niesamowitą drogą. Wygląda to trochę tak, że chłopak obrażony na cały świat nie może być z ukochaną tak więc w ramach buntu zaczyna kumplować się z ludźmi Adolfa. Czytałem, że realizacja tego filmu była utrudniona, gdyż ludzie z Podhala nie byli chętny pomocy. Nie dziwię im się, bo to na pewno nie jest laurka. Generalnie wychodzi, że Polacy potrafią być mega sprzedajni. Ja nie jestem aż tak nadwrażliwy i nie uważam tego filmu za szkodliwy. To tylko film fabularny. Nie ma wzmianki, że to oparte na faktach. Abstrahując od tej całej otoczki to naprawdę uważam, że takie kino historyczne jest potrzebne. By to nie były filmy na jedno kopyto, byśmy po seansie mieli o czym dyskutować a tu jest sporo materiału do analizy. 






Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty