Detektyw 4 (odc.1-3)

 



Kocham pierwszy sezon "Detektywa" z rewelacyjnymi kreacjami Woody Harrelsona i Matthew McConaughey. Niesamowity klimat i zawiła zagadka kryminalna. Tym razem zapowiedziany był powrót stylistyczny do tamtej części. W każdym sezonie "True Detective" było jakieś duże nazwisko. W dwójce Colin Farrel a w trzeciej będący wtedy na topie Mahershala Ali. Teraz postawiono na kobiety. Jodie Foster to wielka gwiazda ale nieco zapomniana już. Jestem wielkim fanem "Milczenia owiec"(1991). 




Po tych trzech odcinkach mam wrażenie, że gdyby jej tu nie było to dawno odpuściłbym sobie dalsze oglądanie. Za dużo było w trakcie tych odcinków wątków pobocznych. Ja bym chciał podążać za śledztwem, które prowadzi Jodie Foster. Bada sprawę zniknięcia ośmiu naukowców pracujących w Arktycznej Stacji Badawczej. Wydaję się to dość interesujące. W śledztwo angażuję się również dawna partnerka z policji czyli Evangeline (Kali Reis). Muszę przyznać, że ich rozmowy w trzecim odcinku bardzo mi się podobały. Taka pełna złośliwości i wzajemnych zaczepek konwersacja. Dobrze się to ogląda. Mam nadzieję, że w kolejnych trzech odcinkach właśnie będziemy głównie za nimi podążać a nie dotykać wątku podrzędnego policjanta, który ani trochę nie jest interesujący. 



Serial wizualnie bardzo dobrze wygląda, co do muzyki również bym pochwalił. Nie wiem tylko czy nie za dużo jest tu kobiet. Za kamerą, w rolach głównych i drugoplanowych. Pachnie mi tu feminizmem na kilometr, gdyby ten serial jakościowo był bez zarzutu to nawet bym się nie zająknął na ten temat. Brakuję tu jakiegoś mocnego męskiego charakteru, a tak forowane są trudne kobiece charaktery. Co do fabuły to dostajemy sygnały, że może być tu jakaś siła nie z tej ziemi. Oby to była tylko taka gierka z widzem a zakończenie będzie logicznie wytłumaczone, choć jakby na koniec okazało się, że wampiry urzędują w tej zimnicy to przyklasnąłbym. 


Ocena: 7/10

Komentarze

Popularne posty