Piep*zyć Mickiewicza
Dawid Ogrodnik jako postać żywcem pochodząca z serialu "Californication". Mowa rzecz jasna o Hanku Moody'm. Kilka różnic jest ale podobieństw sporo. Pisarz mający lata świetności za sobą. Prowadzący lekki tryb życia z papierosem w ręku. Trafia do szkoły, gdzie ma się zająć nauczaniem języka polskiego klasy, która uważana jest za najbardziej patologiczną. Tam rzecz jasna są w tle narkotyki, alkohol i hip hop.
Za kamerą Sara Bustamante- Drozdek. Nigdy o niej nie słyszałem ale teraz sprawdziłem, że zrobiła "Porady na zdrady 2" czy maczała palce w serialu "Na dobre i na złe". Także to by wiele tłumaczyło, bo w tym przypadku mamy również sporo absurdów i fatalnie nakręconych scen. Ten film trochę wygląda jakby go zrobiło trzech różnych reżyserów. Jeden miał pomysł i wyglądało to momentami obiecująco i ciekawie a dwóch pozostałych było od prostackich i amatorskich pomysłów. Mam tu na myśli przede wszystkim scenę pojedynku na pięści uczniów z gangsterami.
Po za tym kojarzycie wątek, że główny bohater przespał się z kobietą, po czym okazuję, że ta jest matką jednej z uczennic. Wokół tej ostatniej toczy się wątek miłosny. Zakochana jest w naszym obiecującym patologicznym pisarzu. Młody, który wplątuję się w relacje z gangusami i szantażowany musi sprzedawać narkotyki a gdy jest sam z dala od patologicznych kolegów to wykazuję się ogromną wrażliwością. Do tego jak wspomniałem powyżej ma talent pisarski. Odkrywa go w nim nasz nauczyciel Jan Sienkiewicz (sporo żartów z nazwiska). Dawid Ogrodnik w tej roli robi co może i jest niezły. Naprawdę długimi momentami myślałem o tym filmie bardzo dobrze ale ta końcówka i liczne głupawe żarty jak choćby ten z arbuzami to poziom żenady a la "Kogel Mogel". Uważam, ze ten film idealnie pasowałby na Netflixa. Sporo ludzi byłoby ukontentowanych po seansie.
Ocena: 6/10
.jpg)




Komentarze
Prześlij komentarz