Spuszczone ze smyczy

  



 Zastanawiałem się dlaczego w kinach pierwszy seans tego filmu jest o 13 albo 14- tej? Przecież to bajka o pieskach. Powinni puszczać od 11- tej. Po dwóch minutach na sali zrozumiałem dlaczego tak sprawy się mają. Te pieski nie są takie słodkie i urocze. Non stop przeklinają i gadają o penisach czy masturbacji. Jedynym ich pragnieniem jest dobrze zjeść, wysikać się i uprawiać "miłość". Początkowo ta konwencja nawet mi przypadła do gustu. Niestety ile można oglądać żarty o wydalaniu i seksie. Co za dużo to nie zdrowo. 



Historia kręci się wokół kundelka Reggiego, który jest fatalnie traktowany przez swojego właściciela. On  jednak idealizuje sobie swojego Pana i uważa, że go kocha. Ten właściciel jednak obwinia pieska o swój upadek życiowy. W końcu porzuca Reggiego i on musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, Poznaje trójkę innych wyrzutków i podążamy za ich losami. Kilka żartów jest udanych ale większość mocno niesmacznych. Film dobrze wygląda, gdy staję się poważny i dotyka dorosłych kwestii, bo jednak wątek złego traktowaniu psów przez ludzi jest dość głośny i tego wspólnego naszego życia z czworonogami. 




Końcówka mocno ratuję film, bo w środku historii zacząłem już ziewać i nawet lekko przysnąłem. Czy polecam? Na pewno nie idźcie z dziećmi na ten film. Zbyt dosadny i wulgarny jest. Swoją drogą w trakcie seansu zrozumiałem drugie znaczenie słowa "spuszczamy" w tytule xD Myślę, że co niektórym może przypaść do gustu, ja jestem gdzieś pośrodku. Był potencjał ale...





Ocena: 5/10

Komentarze

Popularne posty