Warszawianka


 


Borys Szyc jako polski Hank Moody z "Californication". To pomysł tak oczywisty, że aż niebezpieczny i nie mam na myśli, że aktor za mocno wczuję się w rolę. Myślę, że lepszym posunięciem było postawienie na kogoś mniej oczywistego. Czy David Duchowny był takim oczywistym wyborem na Hanka w "Californication"? Raczej nie. Czytałem pierwsze recenzję i ludzie rozpływają się nad Szycem. Ja nie podzielam zdania. Uważam, że Szyc za mało szarżuję i prezentuję się karykaturalnie a jednak film miał być na serio. Generalnie dialogi są kiepskie. 



Za scenariusz odpowiada Jakub Żulczyk. To ten ze "Ślepnąc ze świateł". Osobiście nie widziałem tego serialu w całości, bo główny bohater wydał mi się tak nudny i mało interesujący, że szkoda czasu oglądać. Dostępne są do tej pory dwa odcinki. Generalnie niewiele się dzieję na ekranie. "Czuły" (Borys Szyc) jest wypalonym pisarzem, który prowadzi imprezowy tryb życia. Skąd Borys Szyc to zna? XD. Ma córkę z kobietą, która chyba była jego żoną albo tylko partnerką. Mieszkają osobno i córkę spotyka w weekendy albo częściej jak sama chcę. Ich relację są dobre ale trudno nazwać "Czułego" dobrym ojcem, jego sposobem na miłość córki jest kupienie jej najdroższego IPada. 




Głównego bohatera otaczają piękne kobiety, czyli stara śpiewka. Jakoś trudno mi polubić i zainteresować się jego losami. Jakieś to wszystko jest prymitywne fabularnie. Mało angażujące. Będę oglądał dalej ale póki co to pseudoartystyczny bełkot. Serial dostępny jest na SKYSHOWTIME. Podobno początkowo miał być dla HBO MAX ale się wycofali. Póki co ich rozumiem.


Ocena: 5/10

Komentarze

Popularne posty