Inni ludzie

 


Pamiętam ostatnią adaptację powieści Doroty Masłowskiej "Wojna polsko ruska". Borys Szyc za sprawą gry w tamtym filmie wypłynął na szerokie wody w polskim kinie. Dziś poszedłem na kolejną propozycję opartą na literaturze Masłowskiej. Nie jestem fanem, nie czytałem. Muszę przyznać, że od samego początku byłem zaintrygowany tym co widzę. Taki rapowy musical. Sebastian Fabijański opowiada nam o losach młodego chłopaka, który marzy o byciu raperem i ma problemy z odnalezieniem się w dzisiejszym świecie. 




Historia skupia się głównie na nim ale też kilku postaciach, które są powiązane z jego życiem. Te rapy naprawdę nadają rytmu filmowi i nie pozwalają nam zasnąć. Kilka sekwencji jest po prostu kosmicznie dobrych a najbardziej gdy słyszymy myśli głównych bohaterów, które opisują nam w słowach ludzie wokół albo Sebastian Fabijański. Niestety przez te specyficzną stylistykę fabuła trochę traci rytm i można się w przekazie trochę pogubić. Tak naprawdę to mój jedyny problem z tym filmem, bo reszta jest świetna. Aktorsko rewelka. Sonia Bohosiewicz, Magdalena Koleśnik czy Jacek Beler są fantastyczni w tym co robią. Co najciekawsze każda z tych postaci choć przez chwilę rapowała. Nie znam się na rapie ale Koleśnik wypadła dla mnie fascynująco.




 W mojej ocenie film jest tragikomedią. Podejrzewam, że wielu widzom ta konwencja  nie przypadnie do gustu, bo będą czuli dyskomfort ze względu na ten raperski klimat. Ja jestem pod wrażeniem, bo szukam w kinie nowatorskich pomysłów, niesztampowych wykraczających czasem poza ludzką logikę i dlatego jestem zafascynowany tym co zobaczyłem, Myślę, że długo będę pamiętał o tym filmie, bo to coś czego w polskim kinie dawno nie widziałem. 


PS. Jeżeli jesteście fanami freakowych sztuk walki to w jednej scenie zobaczycie jedną z największych gwiazd ostatnich miesięcy. Podpowiem Wam, ze ten człowiek ma jeszcze słynniejszego ojca.



Ocena: 8/10

Komentarze

Popularne posty